Właśnie za to je lubię – iż nie wszystko musi być wyretuszowane. Ludzie są bardziej szczerzy. Poza tym można tam jeszcze trafić na czaty internetowe jak kiedyś – totalny klimat retro, który przypomina mi czasy, gdy siedziało się na czacie do nocy.
Mam wrażenie, że właśnie takie miejsca przyciągają ludzi troszkę zmęczonych mainstreamem. Tych, którzy pamiętają, że kiedyś internet był niezwyklej… ludzki. Mniej algorytmów, więcej rozmów. Teraz ten klimat wraca w nowej formie.
Widziałem ostatnio dyskusję na temat piractwa w branży gier i padło fajne pytanie: czy to jeszcze rebelia, czy już obciach? Kiedyś każdy miał torrenta, dziś jakby więcej ludzi kupuje legalnie, a pirat to trochę wstydliwy temat.